Wyślij pocztówkę, jeśli pamiętasz kod pocztowy

Wyślij pocztówkę, jeśli pamiętasz kod pocztowy

Jakim urlopowiczem jestem?

Według mnie są 3 typy urlopowiczów. Pierwszy typ, taki jak moja koleżanka Agnieszka, uwielbia leniuchować na leżaku, przebywać nad piaszczystym brzegiem morza tudzież oceanu, bądź też przy hotelowym basenie. Wystarczy jej leżak, książka i parasol. Nasmarowana filtrem przeciwsłonecznym potrafi spędzić cały beztroski dzień na opalaniu. Może to i fajne rozwiązanie dla kogoś, kto na co dzień w pracy ciągle się spieszy, ma mnóstwo obowiązków, a w przerwie śniadaniowej planuje zakupy, obiad dla rodziny i wykonuje kilka telefonów do różnych osób. Dla mnie odpoczywanie na plaży równa się nuda przez wielkie N.

Drugi typ to taki, co lubi zwiedzać zabytki, muzea, zabytkowe rynki i wszelakie dzieła architektury dawnej jak i współczesnej. Biura podróży oferują wycieczki autokarowe, na których można zwiedzić wiele miast zarówno krajowych jak i zagranicznych. są plusy i minusy takiej zorganizowanej wycieczki – jeśli naprawdę interesuje Cię historia danego regionu, z pewnością dowiesz się wiele ciekawych rzeczy na jego temat. Musisz się jednak podporządkować planowi dnia – o określonych porach jedziesz w dane miejsce czy Ci się to podoba czy nie. Uciążliwe może być także spanie w kilku miejscach – nie warto wykładać ubrań do hotelowych szaf, bo minie nocleg lub dwa, a już trzeba pakować manatki. Raczej nie jestem tym rodzajem urlopowiczki.

Trzeci typ – to typ bardzo aktywny. Nie wchodzą w grę nudne, muzealne wystawy, tu liczy się aktywność i obcowanie z naturą. W zimie – narty, snowboard, a w pozostałych porach roku wędrówki górskie. Zapakowanie plecaka, przygotowanie bułek, wyposażenie w odpowiedni ekwipunek – nic więcej mi nie trzeba. Wystarczy zaplanować trasę i można ruszać. Z pierwszym typem urlopowicza ma tylko tyle wspólnego, że może się przydać krem do opalania – w górach przy mocnym wietrze, choć i on nie jest potrzebny można się pięknie opalić!! wprawdzie są tacy co chodzą w stroju kąpielowym, ale to dla odważnych – łatwo otrzeć się o jakiś kamień czy skałę – lepiej ubrać wygodną sportową koszulkę i mieć opaloną tylko twarz i ręce. Po całym dniu spędzonym na górskiej wędrówce warto wybrać się do regionalnej restauracji na smaczny obiad. Polskie góry słyną z oscypków – a dania podawane z nimi smakują wyśmienicie. Jeśli wiesz jaki kod pocztowy jest w miejscowości Twoich przyjaciół możesz im sprawić przyjemność wysyłając kartkę pocztową – wprawdzie to już relikt przeszłości, ale mimo to ma swój urok. Jeśli nie satysfakcjonuje Cię zwykła kartka pocztowa kupiona na przydrożnym straganie wejdź do foto budki i zrób własną. Specjalnie utwardzony papier jest przygotowany i czeka na wydruk Twojego wizerunku.

Każdemu urlopowiczowi zależy na jednym – na wypoczynku. Nie ważne w jaki sposób to robisz, ważne że sposób spędzania wolnego czasu odpowiada Tobie i Twojej rodzinie. Już dziś zaplanuj urlop, który pozwoli Ci odetchnąć od codziennej rzeczywistości. Każdy z nas potrzebuje takiego czasu, w którym będzie mógł zapomnieć o codziennych obowiązkach.

Młodzieńczy bunt

Młodzieńczy bunt

Dwudziesty pierwszy wiek ze swoją technologią i nowymi możliwościami spędzania wolnego czasu powoduje, że zmieniają się też nastolatkowie. Rodzice, wychowani jeszcze w innej erze, nie potrafią czasami zrozumieć wszystkich problemów swoich pociech lub po prostu nie są w stanie tego zrobić z uwagi na ślepe podążania za tym, co sami uważają za słuszne i nieomylne. W nastolatkach w pewnych wieku natomiast rodzi się bunt, sprzeciw wobec rodziców, którzy w ich przekonaniu nie rozumieją dzisiejszego świata. Chcą oni się usamodzielnić, samemu o sobie decydować, a czasami przekraczać normy, które powinny wydawać im się święte. Z tego powodu nastolatkowie, często pod kierownictwem starszych od siebie, ale mało dojrzałych psychicznie osób sięgają po alkohol, narkotyki lub papierosy. Stają się niegrzeczni, wręcz agresywni dla otoczenia, popadają w zupełny brak zainteresowania wobec własnego rozwoju – wolą całymi wieczorami chodzić po swoich osiedlach z grupą podobnie myślących znajomych. Okres buntu to najczęściej wiek 13-15 lat, czyli ten, który jeszcze niedawno przypadał na okres gimnazjum. Było to swego rodzaju dobre wyjście, ponieważ podobnie myślące osoby spotykały się w jednym miejscu i nie miały możliwości deprawowania młodszych od siebie. W odczuciu ustawodawcy, problemy gimnazjalistów znikną jednak wraz z wygaszeniem szkoły, dlatego przedłużono do ośmiu klas szkołę podstawową. Należy jednak pamiętać, że w ten sposób do szkoły średniej pójdą niedojrzałe emocjonalnie osoby w trakcie buntu młodzieńczego, a samo zjawisko z pewnością nie zniknie, tylko przeniesie się w mury innych placówek.

Okres buntu najczęściej po prostu przemija i nastolatek dojrzewa do tego, aby przyznać rodzicom, że często mieli rację. W jego trakcie przychodzą jednak bardzo głupie pomysły – nastolatkowie zastanawiają się w jaki sposób zdobyć produkty sprzedawane po ukończeniu osiemnastego roku życia lub co gorsza jak się ciąć. Ten ostatni problem jest niezwykle trudny oraz oparty na wręcz chorobliwych ideologiach. Nastolatkowie, w tym wypadku częściej dziewczyny niż chłopacy uważają bowiem, że samookaleczenie za pomocą żyletki i upuszczenie sobie trochę krwi poprzez ból spowoduje ulgę duchową. Brzmi to głupio, aczkolwiek wiele nastolatek faktycznie ów proceder wykonuje. Niektóre z chęci z przypodobania się starszym i bardziej buntowniczym osobom, natomiast często w poszukiwaniu odpowiedzi na trapiące problemy. Cięcie może być reakcją na kłótnie z rodzicami, wyśmiewanie w szkole, problemy w relacjach międzyludzkich, nieudaną miłość czy nawet otyłość. Faktem jednak jest, że jeśli tylko zobaczymy, że jakakolwiek dziewczyna czy chłopak ma poranione ręce po wewnętrznej stronie powinniśmy zareagować bardzo szybko. Rodzice powinni odbyć z dzieckiem poważną rozmowę, a być może nawet pójść z nią do psychologa, aby przede wszystkim rozwiązać problem i pomóc zrozumieć, że samookaleczenie się nie jest żadnym rozwiązaniem. Również nauczyciele powinni reagować jeśli znajdą się w tego typu sytuacji poprzez poinformowanie odpowiednich służb.

Co to są challange i dlaczego stały się tak popularne?

Co to są challange i dlaczego stały się tak popularne?

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób próbuje zrobić karierę w internecie. To jeden ze skutecznych sposobów na zarabianie z własnego domu. Jednak droga do zdobycia popularności w internecie nie jest tak prosta, jakby się mogło zdawać. Obecnie rynek przesycony jest licznymi blogerami, youtuberami i influencerami. Przez to coraz trudniej jest przyciągnąć uwagę potencjalnego widza. By to osiągnąć, warto być na bieżąco z trendami, które panują w sieci. Jednym ze sposobów na zdobycie obserwatorów jest podejmowanie różnych challengów. Tylko co to są challange?

Challenge są bardzo popularne w internecie. Wiele osób je ogląda. Wykonywanie ich jest dobrym sposobem na zdobycie potencjalnych widzów. Challenge jest dokładnie tym, co oznacza po angielsku. To wyzwanie, zadanie, które mamy wykonać. W internecie mnóstwo jest różnych challengów wymyślanych przez ludzi. Swojego czasu bardzo popularny był Ice Bucket Challenge, który polegał na wylaniu sobie kubła zimnej wody na głowę. To wyzwanie podjął nawet ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych – Barack Obama. Równie popularnym challengem jest Manekin Challange, który polega na zastygnięciu w jednym miejscu jak ludzki manekin. To wyzwanie wykonywane było przez wiele znanych osób i także zawitało do białego domu USA. Michelle Obama podjęła się tego wyzwania.

Internet pełen jest challengów. Ludzie co chwile wymyślają nowe wyzwania, które później podbijają internet. Wykonanie popularnego challengu jest prostym sposobem na zdobycie większej ilości wyświetleń. Dlatego tak wiele ludzi wykonuje je i wrzuca filmiki z wybranym challengem do internetu. Możesz się zastanawiać jakie są challenge poza tymi wcześniej wymienionymi? Jest ich tak wiele, że ciężko je zliczyć. Niektórzy robią challenge polegające choćby na jedzeniu przedziwnych rzeczy. Kiedyś popularny był challenge polegający na zjedzeniu łyżki cynamonu. Challange są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Trzeba jednak uważać, bo nie każdy challenge będzie bezpieczny. Ludzie, by zyskać popularność w internecie podejmują się coraz to bardziej dziwnych a czasem i niebezpiecznych wyzwań. Każdy chciałby wymyślić coś nowego i zyskać popularność, lecz do wszystkiego należy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem.

Ludzie lubią oglądać challenge. To dobra rozrywka na chwilowe oderwanie się od rzeczywistości. Jednak challenge nie są jedyną drogą do zdobycia obserwatorów. Nie każdy musi chcieć czy lubić wykonywać challenge. Nie warto robić niczego na siłę bo ludzie lubią obserwować osoby, które są przede wszystkim autentyczne w tym co robią. Dlatego, jeśli nie czujesz się dobrze wykonując takie filmiki spróbuj inaczej przyciągnąć obserwatorów. Z internetu korzysta cała masa osób i nie każdy ogląda jedynie challenge. By zdobyć popularność w internecie warto zadbać o jakość tego co zamieszczamy na blogach, youtube czy profilach społecznościowych. W ten sposób z czasem zyskamy przychylność ludzi. Warto również być na bieżąco z obecnymi trendami i tym co jest obecnie popularne w internecie.

Napisz do mnie chociaż krótki list…

Napisz do mnie chociaż krótki list...

W dobie dzisiejszej cyfryzacji i technologii listy pisane ręcznie idą niestety w niepamięć. Czy jak byliście małymi dziećmi, to liczyliście, ile pocztówek otrzymywała wasza rodzina na Święta? Ja tak robiłam i co więcej, układałam je w szeregu od tej, która przyszła pierwsza do ostatniej. Przed pocztówkami były jeszcze telegramy, które można było wysłać za pośrednictwem poczty. Pisało się też listy za granicę, a jakaż to była radość, jak otrzymywaliśmy odpowiedź i to ze znaczkiem z zagranicy! Dziś niestety to piękne wspomnienia, a telegrafy i pocztówki i listy zastąpiły sms-y, maile, czy wiadomości na facebooku. Dziś coraz mniej osób niestety pisze listy, a to przecież tak piękny i osobisty dowód naszej sympatii do drugiej osoby. No niestety, jeśli ktoś ma wybrać między wysłaniem sms-a z życzeniami, a napisania listu, oczywiście wybierze tą pierwszą opcję, bo jest szybko, łatwiej – no i nie trzeba pisać polskimi znakami (to trochę z przymrużeniem oka 😉 ) Jeśli znajdzie się osoba, która chce przynieść radość innej – może ulubionej cioci, a może kuzynowi, którego nie widziała wiele lat – i chciałaby napisać kilka słów, jak zacząć, jak napisac list? Przede wszystkim, jeżeli piszesz do kogoś bliskiego, nie musisz zwracać uwagi na to, czy są akapity, interlinie, może się nawet zdarzyć jakiś błąd – to jest dopuszczalne. Może warto na początek napisać sobie taki list na brudno, a wtedy przeczytać, sprawić i poprawić ewentualne błędy no i ładnie przepisać. Chociaż moim zdaniem ważna jest sama chwila pisania, spontaniczna, bo wtedy piszemy po prostu prawdę i to, co myślimy w danej chwili. Można zacząć słowami: kochana Ciociu! Mój ulubiony Kuzynie! a jeśli to na przykład trochę dalsza rodzina, można zacząć słowami: Droga ciociu czy koleżanko. Opcji jest naprawdę dużo. Czasami może zdarzyć się taka sytuacja, że się z kimś pokłócimy i nie będziemy wiedzieć, jak zacząć rozmowę, w której chcielibyśmy przeprosić za swoje zachowanie. Oczywiście – można wysłać smsa, bądź skontaktować się przez maila, jeśli go znamy, ale czy nie lepiej usiąść i ze spokojem napisać list? Czy wyrzucając swoje wszystkie żale, to, co nas boli i to,za co przepraszamy i dlaczego tak się zachowaliśmy – czy jak to napiszemy nie poczujemy się lepiej? Myślę, ze tak. I niech nasza ambicja z nami nie wygra, nawet przeciwnie – powinniśmy czuć się bardzo dumni z tego, że odważyliśmy się poświęcić trochę więcej czasu na pisanie listu, niż wysłanie wiadomości tekstowej. Kończąc list można napisać: z wyrazami szacunku, z pozdrowieniami, czy po prostu pozdrawiam serdecznie. Piszmy listy, zachowajmy tę piękną tradycję, którą szanowali nasi dziadkowie i rodzice. Wyślijmy kartkę na święta – nie musi być ich kilka, czy kilkanaście. Wystarczy jedna, a może przynieść wiele radości, szczęście drugiej osobie. A jeśli my ją również dostaniemy? Czy nie zagości na naszej twarzy promienny uśmiech? Na koniec pamiętajmy: W pisaniu listów najważniejsza jest jedna rzecz. Pisać sercem i to serce przelać na papier. Wtedy jesteśmy najbardziej prawdziwi.

Jak powstają burze?

Jak powstają burze?

Pogoda zmienną jest. Każdy dobrze wie, iż to stare powiedzenie nie zaistniało bez powodu. Co więcej, niesie ono ze sobą sporo prawdy. Bowiem ile razy zdarzyło nam się wyjść z domu w otoczeniu ciepłych promieni słońca, a wracać przemokniętymi do cna i odwrotnie? Z pewnością nie jeden.

Na samą pogodę składa się szereg poszczególnych zjawisk atmosferycznych, których wymieniać można naprawdę wiele. Mgła, deszcz, grad, śnieg… Nie można pominąć wśród nich burzy, która bez wątpienia może być jednym z groźniejszych zjawisk atmosferycznych. W trakcie jej trwania niejednokrotnie dochodzi do manifestacji potężnych sił natury, jakich nie należy bagatelizować. Jednak jak powstaje burza? Omawiając ten proces należałoby odnieść się do praw znanych z fizyki, a występujących w praktyce.

Już w pierwszych klasach szkoły podstawowej omawia się obieg wody w przyrodzie. Co prawda jest to bardzo uproszczony schemat, jaki tylko w przybliżeniu wyjaśnia dzieciom sposób powstawania deszczu. Woda na ziemi paruje, unosząc się do góry, aby następnie schłodzić się i pod postacią kropel spać z powrotem na ziemię. Chociaż powstawanie burzy nie do końca tak wygląda, nie mniej jednak należy przyznać, że zachodzą przy tym podobne procesy dotyczące powietrza.

Nie od dzisiaj wiadomo, że powietrze przy Ziemi jest znacznie cieplejsze od tego w wysokich partiach atmosfery. Co za tym idzie, ciepłe powietrze unosi się. Wraz z nabieraniem wysokości powietrze zaczyna się rozprężać, przez co spada jego temperatura i rośnie waga. Kiedy powietrze zawiera dużo pary wodnej, dochodzi do kondensacji, czyli skraplania. Z racji tego, że kondensacja wykorzystuje sporo energii, wilgotne powietrze wolniej traci swoją temperaturę i zachowuje lekkość, przez co wciąż brnie ku górze. Dociera ono na wysokość około 16 km ponad poziomem morza, gdzie temperatura wynosi ok. -600°C, ochładza się, a następnie jako woda bądź lód opada. W trakcie opadania powstałe cząsteczki lodu łączą się, tworząc większe kryształy, aby później spaść na ziemię pod postacią wody bądź gradu. Ponadto wraz z kryształkami lodu ku górze spada zimne powietrze, które po zderzeniu z powierzchnią Ziemi rozchodzi się na boki. Stąd zwykle przed burzą można odczuć powiewy chłodnego wiatru.

Opadom burzowym towarzyszą zazwyczaj wyładowania atmosferyczne jak grzmoty, pioruny oraz błyskawice. Pioruny powstają na skutek bardzo silnych wyładowań elektrycznych. Jak do nich dochodzi? Wbrew pozorom znów jest to fizyka w czystej swojej postaci, bowiem wspomniane wcześniej drobiny wody oraz lodu zderzają się ze sobą w trakcie spadania, przez co ich obojętny ładunek zmienia się. Tak oto cząsteczki z ładunkiem dodatnim obecne są w górnej części chmury burzowej, a dolną wypełniają te z ładunkiem ujemnym. I chociaż Ziemia także posiada ładunek ujemny, jest on zdecydowanie mniejszy i dlatego względem chmury traktowana jest jako ładunek dodatni. Szacuje się, że takie wyładowanie ma siłę zbliżoną do mocy bomby atomowej.

Nie bez kozery tak wiele mówi się o bezpiecznym zachowaniu w trakcie burzy. Porażenie piorunem w wielkim prawdopodobieństwie będzie niosło ze sobą skutki śmiertelne. Dlatego lepiej nie wychodzić z domu w trakcie burzy, bądź ściśle przestrzegać zasad bezpieczeństwa.

Jak napisać przemówienie

Jak napisać przemówienie

Niektórym przemawianie przychodzi z łatwością, a na scenie czują się jak ryba w wodzie. Dla innych wygłoszenie przemówienia stanowi trudność i robią to z konieczności. Zawodowi mówcy potrafią referować przez długi czas, a w razie potrzeby nawet improwizować. Politycy choć w większości mają swobodę mowy, w ważnych wyborczych przemówieniach korzystają ze szkiców lub rękopisów. Jeśli zastanawiasz się jak napisać przemówienie, najprawdopodobniej nie czujesz się dobrze na scenie lub nie możesz sobie pozwolić na wpadkę. W takiej sytuacji masz dwa wyjścia.

Szkic czy rękopis

Pisząc przemówienie masz dwie opcje. Możesz napisać je słowo w słowo lub stworzyć schemat przemówienia, zwany szkicem. Napisanie przemówienia słowo w słowo jest wygodne i bezpieczne, ponieważ ogranicza ryzyko pomyłek. Czasami stwarza jednak zabawne sytuacje, zwłaszcza gdy mówca nie jest dobrze zaznajomiony z tekstem. Ponadto jest wrażliwe na wszelkie zmiany (przesunięcia w czasie, konieczność skrócenia przemowy, chęć dodania dodatkowej myśli czy pojawiające się dodatkowe informacje), ponieważ ciężko wpleść dodatkową myśl czy usunąć część przemówienia bez szkody dla logiki i czytelności całego wywodu.
Szkic z kolei pozwala na przemawianie w swoim stylu i rozwijanie myśli na podstawie konkretnego schematu. Wymaga dobrego przygotowania i znajomości tematu, ale łatwiej dzięki niemu uzyskać styl konwersacyjny, czyli naturalny, zbliżony do codziennej rozmowy.
Niezależnie czy skończymy na tworzeniu szkicu czy podejmiemy się pisania tekstu słowo w słowo, musimy stworzyć zarys przemowy (szkic), aby poukładać myśli w logicznym porządku.

Przeanalizuj cel wystąpienia

Zastanów się co chcesz osiągnąć swoją przemową i jaki temat będziesz rozwijać. Cel przemówienia może zostać przedstawiony na początku mowy w formie tezy lub w trakcie wystąpienia. Niezależnie od tego od kiedy będzie jasne do czego zmierzasz musisz uwzględnić go w zakończeniu, aby pomóc zapamiętać kwintesencje, sedno sprawy.

Rozważ ile masz czasu

Niby banał, ale przekraczanie czasu to prawdziwa zmora mówców, a jeszcze większa organizatorów. Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś musiał ci przerwać w połowie wywodów. Z kolei zbyt krótkie przemówienie, w pewnych okolicznościach, może pozbawić cię szans do obrony swojej tezy. Dlatego, jeśli chcesz przedstawić wartościowy materiał, dowiedz się ile masz czasu i dobrze go rozplanuj.

Zbierz materiały

Reserch, czyli wyszukiwanie materiałów będzie konieczne, jeśli chcesz stworzyć interesujące przemówienie. Materiałów musi być na tyle dużo, żebyś po zapoznaniu się z nimi mógł wybrać te najbardziej wartościowe i ciekawe dla Twoich słuchaczy i na ich podstawie stworzyć logiczną argumentację. Zastanów się nie tylko nad suchymi faktami. Uwzględnij statystyki, przykłady, powiedzenia ludowe, wszystko co może wiązać się z tematem.

Stwórz szkic

W szkicu zacznij od zapisania tematu głównego i kilku głównych myśli, ściśle dotyczących tematu. Dla ułatwienia możesz rozpisać czas dla każdego z punktów. Następnie dodaj punkty pomocnicze rozwijające główne myśli. Im krótsze przemówienie tym mniej ich będzie.

Ułóż przemówienie

Posiadając szkic możesz na tym poprzestać i ułożyć treść przemówienia w głowie. Jako, że zapoznałeś się z materiałem, opracowałeś temat i wiesz jak chcesz go rozwinąć powinieneś sobie z tym poradzić.
Jeśli jednak nie czujesz się na tyle pewnie zapisz przemówienie słowo w słowo kontrolując czas i trzymając się opracowanego szkicu.

Domowe sposoby leczenia zatok

Domowe sposoby leczenia zatok

Domowe sposoby służą osobom, których dręczy rozpychający ból w okolicach nasady nosa. Promieniuje on głównie podczas pochylania się bądź wysiłku fizycznego. Wśród tych metod, ulga szybko nastąpi, jednak przyczyna problemu nadal może pozostać niezmienna. Jak leczyć zatoki z wykorzystaniem domowych sposobów? To proste. Wystarczy wykorzystać jeden z przedstawionych sposobów.

Kompres z soli
W celu wykonania kompresu soli, zaleca się zakupienie soli jodowo-bromowej, która ma właściwości lecznicze. Jest dostępna w aptece. Po zakupie wystarczy wsypać kilka garści soli na podgrzaną patelnię, a następnie zwinąć ją dokładnie w ścierkę i umieścić przy czole, blisko zatok. Z ciepłego kompresu zaczną uwalniać się związki bromu i jodu, które wspomogą późniejsze oczyszczenie nosa. Warto jednak zwrócić uwagę, aby tuż przed wykonaniem zabiegu sprawdzić temperaturę kompresu, przykładając go np. na wewnętrzną stronę przedramienia, w celu uniknięcia poparzenia twarzy. Po wykonaniu tego zabiegu zaleca się pozostać w domu, szczególnie jeśli powietrze na dworze jest chłodne.

Wykonanie inhalacji
Dobrym sposobem działającym od wewnątrz na zatoki jest przeprowadzenie inhalacji. Polega ona na wdychaniu oparów pochodzących z wody, wraz z dodatkiem ziół czy olejków eterycznych. Ułatwiają one proces oddychania i łagodzą ból. Aby wykonać tego typu zabieg, wystarczy użyć miski bądź garnka z gorącą wodą. W przypadku, gdy dokuczliwy jest jedynie ból przy nasadzie nosa, należy wykonać inhalację z roztworu soli. Do pojemnika o 2 l zawartości gorącej wody wsypuje się od 4 do 6 łyżek soli morskiej, lecz kuchenna powinna wystarczyć. Następnie należy pochylić się nad naczyniem i nałożyć na głowę ręcznik, tworząc tym samym mały namiot. Ostatecznie wystarczy wdychać nosem unoszącą się parę wodną. Trzeba jednak pamiętać o zamkniętych oczach oraz o tym, żeby nie zbliżać zbytnio twarzy do rozgrzanej powierzchni wody. W przeciwnym przypadku twarz będzie narażona na oparzenie. Gdy dodatkową dolegliwością jest katar, wystarczy dodać ziół o rozkurczowym działaniu. Tego typu zioła to szałwia, skrzyp polny, tymianek, rumianek oraz mięta pieprzowa. Można dodać też olejków eterycznych na bazie eukaliptusa, majeranku, lawendy, ziół czy mięty pieprzowej. W przypadku, gdy dolegliwością jest katar, do przygotowania olejku wystarczy 1 l gorącej wody wraz z 50 g zioła czy mieszanki ziół. Dodatkowo można dolać kilka kropli olejku eterycznego. Taka inhalacja powinna trwać około 10 minut. Aby była ona skuteczna, zaleca się wykonywać ją przez ok. tydzień.

Maści eteryczno-rozgrzewające
W aptekach dostępne są również maści, które łączą w sobie cechy zarówno inhalacji, jak i ciepłych okładów. Przeciwdziałają one bólowi oraz udrożniają zatoki. Maści te wykonane są na bazie eukaliptusa, rozmarynu, jałowca bądź sosny. Jeśli jednak chory ma wrażliwą cerę, lepiej unikać tej metody, gdyż może ona wywołać u niego pieczenie skóry.

Czosnek i cebula
Rozgnieciony czosnek i pokrojona cebula – te preparaty zaleca współczesna fitoterapia. Wystarczy wdychać opary ze zmieszanych składników. W przypadku, gdy zapach będzie na tyle silny, iż wystąpi łzawienie oczu, zaleca się przerwać wdychanie. Podobne działanie wykazuje kminek czy świeżo starty chrzan.

Domowy fast food

Domowy fast food

Fast foody to prawdziwa plaga i przekleństwo naszych czasów. O wiele częściej dziś chce nam się skoczyć w przerwie na lunch do knajpy na szybkiego kebaba czy porcję frytek, niż poświęcić chwilkę, aby samodzielnie przygotować pożywne, smaczne i zdrowe danie na wynos. To spory błąd, gdyż w domu możemy przyrządzić szybkie i o wiele smaczniejsze wersje ulubionych przekąsek, niż te, które kupujemy w przydrożnych budkach.

Kupne hod- dogi, kebaby, hamburgery, a nawet frytki to samo zło. Zawierają one mięso wątpliwej jakości, z dużą ilością MOM- u, czyli mięsa oddzielanego mechanicznie, którego normalnie w życiu sami byśmy nie zaserwowali w naszym domu. To same skórki, podroby, i inne niezbyt wartościowe części. Takie przekąski ociekają tłuszczem i konserwantami, są pozbawione witamin i składników mineralnych, zawierają dużą ilość soli, barwników i sztucznych aromatów. Niech nie zwiedzie nas spora ilość surówek serwowana w jedzeniu na wynos. Nawet jeśli warzyw jest sporo, najczęściej są one zatopione w tłustych, ciężkich sosach z ogromnym dodatkiem glutaminianu sodu.

Oczywiście ta sytuacja zmienia się ostatnio na lepsze. Coraz więcej fast foodów zaczyna stawiać na zdrowe zamienniki szkodliwych produktów: dobre, świeże mięso, ciemne, razowe pieczywo, chrupiące sałatki i lekkie sosy na bazie naturalnych składników. Nic jednak nie zastąpi pysznego, domowego jedzenia. Każdy fast food da się przerobić na zdecydowanie smaczniejszą i zdrowszą wersję. Jak zrobić hamburgera, kebaba czy hod- doga w domu? Nic bardziej prostszego.

Podstawa to dobre, świeże mięso. Prawdziwy hamburger musi być przyrządzony z wołowiny. Najlepiej kupić porządny kawałek w całości i zmielić go własnoręcznie w domu, lub też poprosić o to sprzedawcę na stoisku mięsnym. Mamy wówczas pewność, że nasz hamburger będzie naprawdę pyszny i aromatyczny. W gotowym mięsie mielonym na tackach znajdziemy czasem zupełnie zbędne wypełniacze, których wcale nie potrzebujemy w naszych kotletach. Kolejny krok to odpowiednie doprawienie i wyrobienie hamburgerowej masy. Ilość i rodzaj przypraw zależy od naszych upodobań, ale świeża wołowina nie wymaga zbyt wielu dodatków. W zasadzie wystarczy kilka podstawowych składników, które nadadzą wyrazistości: sól, pieprz, mielona papryka, kropla sosu sojowego. Wszystko z umiarem, aby zachować naturalny smak mięsa.

Masę na hamburgery trzeba dobrze wyrobić, aby składniki dobrze się połączyły, a mięso nabrało odpowiedniej tekstury. Następnie formujemy zgrabne kotlety pamiętając o tym, że będą one się kurczyły podczas smażenia, więc muszą być nieco większe nić bułki, do której je włożymy. Smażymy po kilka minut z każdej strony, a następnie wkładamy na 15 min do rozgrzanego piekarnika, aby mieć pewność, że mięso doszło w środku. Bułki powinny być świeże i chrupiące, najlepiej pełnoziarniste. Można je grilować, aby nabrały dymnego posmaku. Gorące hamburgery wkładamy do bułki, dodajemy świeże warzywa, oraz ulubione sosy np. majonez, keczup lub musztarda. Taka kanapka będzie zdecydowanie lepsza od kupnego hamburgera.

Jak znaleźć piosenkę w internecie?

Jak znaleźć piosenkę w internecie?

Z muzyką spotykamy się już w dzieciństwie, kiedy to uczymy się wesołych piosenek, a przy tym zapamiętujemy coraz więcej nowych wyrażeń. Dzięki zagranicznym utworom możemy przyswoić nowe słówka niezależnie do wieku. Może to być bardzo pomocne, gdy staramy się zrozumieć obcy dla nas jeżyk. Muzyki słuchamy także po to, aby odpocząć od problemów dnia codziennego i zrelaksować się. Obecnie możemy korzystać zarówno z telewizji, radia, jak i internetu. Niemal wszędzie znajdziemy muzykę, a gatunek wybierzemy według własnego gustu i upodobań. Jak znaleźć piosenkę z pomocą dostępnych źródeł? Najprościej będzie zajrzeć na popularne witryny internetowe, gdzie podane są listy aktualnych hitów i najmodniejszych propozycji. Dzięki temu wyszukamy coś ciekawego, a także odsłuchamy wybrany utwór. Warto także rozejrzeć się na popularnej stronie jaką jest YouTube. Znajdziemy tam nie tylko swoje ulubione piosenki, ale także teledyski i klipy, które mogą nam się spodobać. Dzięki udostępnianym materiałom możemy je oceniać i komentować, a także dodawać do własnej playlisty. Jest to świetne rozwiązanie, gdy chcemy szybko znaleźć i odsłuchać swojego ulubionego utworu. YouTube dodaje coraz więcej pomocnych rozszerzeń, dzięki czemu możemy zarówno odtwarzać materiały, jak i udostępniać własne propozycje. Dzięki takiemu rozwiązaniu każdy może spróbować swoich sił w tworzeniu składanek, remixów, czy też nagrać własny kawałek.
Jak znaleźć piosenkę, która wpadła nam w ucho, ale nie znamy jej tytułu? W takim wypadku warto skorzystać z wyszukiwarki, gdzie wpiszemy znane nam słowa, dzięki czemu przejrzymy teksty piosenek, które zawierają dane frazy. Jeżeli będziemy mieli szczęście, to w ten szybki sposób znajdziemy wybrany materiał, a także dodamy go do swojej ulubionej playlisty. Warto przejrzeć także strony stacji radiowych, gdzie znajdziemy nie tylko największe hity, ale także porównamy utwory i odsłuchamy ich brzmienie. W ten sposób możemy wyszukiwać nowych propozycji, które później sprawdzimy w całości na YouTubie. W sieci możemy także sprawdzić witryny, na których zapisane są utwory grane w radiu. W ten sposób możemy wybrać datę, godzinę oraz stację, dzięki czemu dowiemy się jak nazywa się usłyszana przez nas piosenka. Jest to spore ułatwienie, ponieważ w każdym momencie możemy skorzystać z tego typu stron.
W internecie możemy poradzić się także innych użytkowników, którzy interesują się tym samym gatunkiem muzyki co my. W ten sposób znajdziemy nie tylko nowe, ciekawe propozycje, ale także odnajdziemy materiał, którego od dawna szukaliśmy. Wszelkie fora internetowe i strony, na których ludzie wzajemnie sobie pomagają mogą być kluczowe w naszych poszukiwaniach. Warto zajrzeć także na popularne strony, gdzie będziemy mogli za darmo ściągnąć piosenki, a nawet całe albumy wokalistów. W ten sposób zaoszczędzimy czas, a przy tym w prosty sposób przeniesiemy utwory na wybrane urządzenie. Muzykę obecnie najczęściej odtwarzamy nie tylko z radia, ale także z komputera, czy też z telefonu.

Usuwanie konta Facebook.

Usuwanie konta Facebook.

Jak usunąć Facebook. Takie pytanie nasuwa się z różnych przyczyn. Ktoś wkradł się na konto, nie mamy ochoty być już w tej społeczności, chcemy zacząć od nowa… itp. Powodów może być tyle ile jest ludzi, jednak nie ważny powód, tylko sam fakt, co chcemy zrobić oraz z czym to się wiąże. To ważne na początek, aby później nie było niedomówień.

Taką ważną informacją, jest głównie to, że po usunięciu konta nie ma drogi powrotnej. Konto na Facebook, jest usuwane trwale i nie cofnie się tego nie ważne jak bardzo będzie się żałowało tej decyzji. Jeśli więc uznasz, że bez Facebook nie da się żyć, że musisz mieć znowu, że zdjęcia, znajomi itd. to coś czego potrzebujesz do szczęścia. To nie ma innej opcji jak zrobienie konta od nowa.
Dlaczego o tym wspominam? Gdyż samo usunięcie konta jest stosunkowo proste – ale o tym za chwilę. Jednak jak zapewne większość z nas wie, ogarnianie konta, zdjęć i tego wszystkiego co się w tym jednym koncie znajduje, nie jest już takie chwilowe i dla niektórych może być kłopotliwe. Jeśli jednak decyzja została podjęta na 100% to nie ma co zwlekać.

Zacznijmy bardziej ogólnie. – dotyczy to strony internetowej

1. Logując się na swoje konto, przenosimy kursor na strzałeczkę w dół. Owa strzałeczka jest ostatnim (6-tym) symbolem z prawej strony ekranu. Otwiera nam wiele opcji, wśród nich są „Ustawienia”, tuż nad „Wyloguj się”.
2. Gdy już wejdziemy na ustawienia, przenosi nas do „Ogólne”, ale nas nie to interesuje. Nas interesuje zakładka 3-cia od góry – „Twoje informacje na Facebooku”. Każda zakładka ma swoją ikonkę, a ta która nas interesuje ma kształt właśnie loga Facebooka.
3. Na dole ustawień w tej zakładce jest „Usuń konto i informacje”, obok mamy jednozdaniową informację, że jest to nieodwracalny proces. Oraz na końcu link o nazwie „zobacz”. Skoro jesteśmy pewni to klikamy w niego.
4. Teraz mamy dwie opcje, które warto przeczytać całe, ale jeśli nie to tak w skrócie… Jeśli chcesz zachować konto na Messenger, to jedynie dezaktywujesz konto, klikając na przycisk opisany właśnie słowami „Dezaktywuj konto”, niżej będzie informacja o pobraniu informacji, obok opisu, w którym jest wypisane ile mamy zdjęć itd. znajduje się przycisk „Pobierz informacje”. Na dole mamy też dwa przyciski – „anuluj” oraz „usuń konto”.
5. Wciskając decyzję o usunięciu konta, dostaniemy prośbę, o wpisaniu hasła dla upewnienia, że to my tego chcemy, to nasza decyzja.
6. Następnie mamy kilka zdań, które informują nas o procedurze. O tym, że mamy 30 dni na aktywowanie znowu konta, a po tym czasie rozpocznie się procedura usuwania trwałego i nic nie odzyskamy.
7. Wciskając znowu aby usunął konto, naprawdę w końcu to się dzieje. Przenosi nas do strony logowania i informuje – „Jeśli zalogujesz się do Facebooka w ciągu najbliższych 30 dni, będziesz mieć możliwość anulowania usunięcia i otrzymania dodanych przez Ciebie materiałów i informacji.”. Jest to praktycznie koniec. Musimy tylko pamiętać aby nie wejść przez przypadek i nie aktywować konta znowu.

A teraz w skrócie:

„Ustawienia” -> „Twoje informacje na Facebooku” -> „Usuń konto i informacje” -> „Dezaktywuj konto” / „Usuń konto” -> wpisanie hasła -> „Usuń konto”

Nie bez powodu opisany jest proces przez stronę internetową, jest to pewniejszy sposób usuwania niż przez aplikację, oraz szybszy.
Mimo wszystko jest to proste, prawda?